Witam
po miesięcznej przerwie... aż wierzyć się nie chce, że tak długo nic
nie pisaliśmy. Z urlopu w Polsce wróciliśmy 20 sierpnia, a kolejnego
dnia rozchorowaliśmy się i to wszyscy po kolei.
Na
dzień dzisiejszy tylko rodzice się wykurowali, bo ja i Brayan nadal
kaszlemy. Jednak lekarz stwierdził, że nic nam nie dolega ... więc
biedna mama leczy nas sama, podaje syropki, smaruje maścią ... miejmy
nadzieje, że niebawem nam to minie.
Wakacje
w Polsce się udały, pogoda dopisała, prawie cały czas świeciło
słoneczko. Każdy dzień wypełniony był mnóstwem wrażeń, czasu na nudę
nie było. Miałem kompanów do zabawy : kuzyna Niklaska, Dominika i
kuzynkę Kingę.
Niestety
nasz aparat nie został naprawiony, mama pożyczyła co prawda od cioci,
żeby popstrykać nam trochę foteczek, ale nie zgrano nam wszystkich
zdjęć i aktualnie czekamy, na wysyłkę płytki.
Na dziś to by było tyle ... dalszą relacje zdam, jak już będziemy mieli fotki ...
Hej Patryk. Fajnie że wakacje w Polsce się udały, Z tą chorobą to pewnie zmiana klimatu Wam dopomogła. Ja drugi dzień w przedszkolu i już chora jestem, mamusia odebrała mnie wcześniej, źle się zaczęło i jutro nie pójdę do przedszkola, szkoda a tak fajnie tam jest. Pozdrawiam.
Moim
... w sumie nie tylko moim, bo Brayana także ulubionym miejscem zabaw
jest dolna szuflada w kuchni, w której jest mnóstwo różnych przypraw i
sosów, oczywiście wszystkie torebki są szczelnie zamknięte.
Podział jest taki: Brayanek opróżnia szufladę, a ja wchodzę już do pustej i se tam siedzę. A kto sprząta bałagan ?
Oczywiście, że mama !
Komentarze (16):
czesc chlopaki
(2010-08-29)
oj pomysly to Ty zawsze miales:-}stesknilysmy sie za Wami baaaaardzo:-}Brayanek juz duzy:-}ojejku kawal czasu nas nie bylo...buziaki Julka i Jessica
Hej Patryczku. Życzę udanego wypoczynku w Polsce. Mamusia Wasz troszkę sobie oddychnie od Was bo dziadkowie i babcie Was wypieszczą za wszystkie czasy :) Nic tylko pozazdrościć :)My jedziemy nad morze więc nas też przez 2 tygodnie nie będzie na blogasku. Pozdrawiamy gorąco.
No ja tak dobrze nie mam... jak cos nabalaganie to musze sama posprzatac... Mama mowi, ze tak robia duze dziewczynki... a ja przeciez mala juz nie jestem...
Super zabawa musi być w tej szufladzie. Też muszę spróbować. Imprezka urodzinowa świetna, prezenty fajne więc chyba jesteś Patryczku zadowolony :) Pozdrawiam gorąco.
Tak
nie mogłem się doczekać tortu, a jak przyszło co do czego, to
zdmuchnąłem szybko świeczkę i pobiegłem rozpakowywać prezenty, za które
bardzo dziękuje.
Oprócz
mnie i Brayanka była 4 dzieciaków : Iza, Daisy, Ola oraz Rayan.
Zabrakło Wiktorka, bo pech chciał, że w tym czasie poleciał do Polski.
Szaleliśmy zarówno w domu jak i na ogrodzie, wszędzie było nas pełno. Nie obyło się bez małych sprzeczek, ale ogólnie rzecz biorąc ładnie się razem bawiliśmy.
Na
trampolinie urządziliśmy sobie "kółko różańcowe" i tak w tym kręgu
siedzieliśmy i jedliśmy ze wspólnej miski prażynki i inne pyszności.
Ojjj żebyście widzieli ile tam okruchów było hihihi
Były
kolorowe czapeczki ... baloniki ... rozwijające się piszczałki tzw.
języczki ... podskoki i przewroty na trampolinie ... zjazdy na
ślizgawce ...
Jak
widać na ślizgawce czasem robił się korek ! Ale nam to w ogóle nie
przeszkadzało. Miał być jeszcze pompowany zameczek do skakania, ale
tata nie zdążył go napompował przed przyjściem gości.
Największą atrakcją było puszczanie baniek mydlanych z pistoletu, trochę bitwy o to było, bo pistolet jeden a chętnych pięcioro !
Fajnie było ... szkoda tylko, że urodziny ma się raz w roku ...
P.S. Fotek z urodzin jest o wiele więcej, zapraszam do galerii ze zdjęciami.
To fakt przykre że raz tylko obchodzimy w roku urodzinki ale jeżeli były w 100% udane, spędzone w gronie najbliższych to jakoś to wynagradza nam rok czekania, fajnie że mieliście tyle zabawy. Mam nadzieje że kolejne będą również takie albo i lepsze ;) P.S Życzonka napisaliśmy w poniższej notce :*
Widac,ze imprezka udana:)Ja do trzecich urodzinek musze jeszcze troche poczekac i napewno nie bedzie tyle dzieci,bo wszyscy znajomi zostali 100km ode mnie.buziaki,Julcia